Łucznictwo Tradycyjne

Naadam Festival Ulaan Bataar - Mongolia

Łucznictwo Tradycyjne to odradzający się obecnie sport zyskujący sobie coraz więcej zwolenników. W odróżnieniu od łucznictwa olimpijskiego, w łucznictwie tradycyjnym nie używa się żadnych celowników, stabilizatorów oraz innego nowoczesnego sprzętu. Strzelamy z łuków wzorowanych na historycznych egzemplarzach, za pomocą strzał drewnianych z opierzeniem naturalnym.

Aby dokładnie wyjaśnić wszelkie zawiłości i różnice w łucznictwie należy się cofnąć w czasie do Anglii XIX wieku. Wówczas łucznictwo wymierało jako sport dworski i dla ułatwienia przygody z łukiem wprowadzono celowniki oraz ustalono zasady rozgrywania zawodów.Miało to na celu popularyzację łucznictwa, które od ponad dwóch już stuleci zanikało w związku z użyciem broni palnej przez wojsko. Tak rodził się sport olimpijski, a tradycja pomału odchodziła w niepamięć. O ile popularyzacja łucznictwa poprzez usportowienie go początkowo była dobrym pomysłem, o tyle obecnie stanowi zbyt ciasne ramy dla wielu pasjonatów. W końcu, kto oglądał jakiekolwiek łucznicze zawody w TV?

Dzięki pasjonatom i badaczom, eksperymentatorom i znawcom tematu sztuka łucznicza nie zanikła i obecnie jest coraz więcej łuczników, wywodzących się z różnych tradycji Wschodu i Zachodu. Prezentują oni różne techniki, różne style a łączy ich tzw. „intuicyjny” sposób strzelania i wspólna pasja. Za tradycyjnym sprzętem łuczniczym idą również jego tradycyjne zastosowania. Bierzemy zatem udział w zawodach, na których są takie konkurencje jak clout – czyli strzelanie na duży dystans (150m) do celu poziomego na ziemi w kształcie okręgu; jest to symulacja użycia łuku w bitwie. Strzelania odbywają się także na czas, gdzie można wypuścić tyle strzał, ile zdążymy w np. minucie. Strzelamy do celów ruchomych;do figur zwierząt w zawodach 3D, często nie znając odległości do celu; w końcu zaś strzelamy także z góry i pod górę.

Łuk z Muzeum Sztuki Muzułmańskiej, Kuala-Lumpur

Na świecie również wiele się dzieje: swoje tradycje łucznicze ratują Chińczycy, których rewolucja kulturalna prawie pozbawiła dziedzictwa przodków. W Korei odbywa się World Traditional Archery Festival, gdzie reprezentanci kilkudziesięciu krajów co roku spotykają się na zawodach, warsztatach i pokazach. W internecie działa atarn.org – czyli platforma naukowców zajmujących się łucznictwem w Azji, gdzie światowej sławy archeolodzy zamieszczają artykuły i wyniki swoich badań. Odrodzenie przeżywa także łucznictwo konne. Polak Norbert Kopczyński został w 2008 Mistrzem Świata w Korei.

Słowem, świat łucznictwa tradycyjnego to jednocześnie przeszłość i skarby w muzeach, jak i żyjąca tradycja i odkrywanie na nowo (lub też nowych) technik, sposobów, umiejętności.

Zapraszam chętnych do odkrycia piękna tego sportu. W końcu, jak napisano w Koranie, łucznictwo to jedyny sport jaki uprawiają aniołowie.