Goblin Wars

Zaciężna Kompania „Hern” wyrusza na bój

Osobliwości Łowiectwa Zimą 6

 

Czym są „Goblin Wars” ?

Goblin Wars to jednocześnie turniej łuczniczy, gra terenowa, przygoda rodem z fantasy – słowem turniej inny niż wszystkie.

Cykl turniejów Osobliwości Łowiectwa Zimą, który po 6ciu latach doprowadził do powstania Goblin Wars, to – oprócz niezłej zabawy – pole doświadczalne dla rozwijania nowych koncepcji w łucznictwie – od testowania nowych sposobów przeprowadzania zawodów, nowych konkurencji czy celów po skomplikowaną dość mechanikę turniejów w formie gier terenowych. Ten turniej cały czas ewoluuje po to, by wytyczyć nowe (nie zawsze słuszne, haha:) ścieżki w rozwoju imprez łuczniczych.

Założenia są od początku takie same – zapewnić jak najwięcej dobrej zabawy, rozumianej jako strzelanie z łuku, w jak najkrótszym czasie. Wiąże się to z poprawą mechaniki przebiegu zawodów. Moim celem było od zawsze skrócenie czasu oczekiwania na strzelanie do minimum oraz zwiększenie ilości wystrzelonych strzał do maksimum. W tym, według mnie i między innymi należy szukać szansy na upowszechnienie łucznictwa oraz zwiększenie jego atrakcyjności poprzez dostarczenie nowej formy rekreacji z łukiem.

Powodem prac nad nową formułą są spostrzeżenia z różnych zawodów i turniejów na przestrzeni lat. Strzelanie zajmuje większość dnia (mimo często – jak na 3D – niewielkiej ilości strzał w tym czasie do wystrzelenia), a po jego zakończeniu uczestnicy szybko rozjeżdżają się do domu. Turniej taki trwa cały dzień – co jest fajne – ale z drugiej strony będąc w jednej grupie nie mamy okazji spotkać się i porozmawiać z wszytkimi znajomymi. Strzelanie zwykle zajmuje 4-6 godzin, w zależności od długości trasy, ilości osób i trudności terenu. Następnie mamy chwilę – mnie jwięcej godzinę do trzech – przed zakończeniem i rozdaniem dyplomów, po którym zwykle większość rozjeżdża się do domu. (nic dziwnego jak czasem jadą po 200km! )

Stąd narodziła się koncepcja zmasowanego strzelania w krótkim czasie do dużej ilości celów. Pierwsze edycje Osobliwości (2012, 2013, 2014,2015, 2016) rozwijały głównie koncepcję mechaniki turniejowej, by uzyskać coś, co określam przepustowością turnieju na poziomie który by to umożliwił. Stąd już w trakcie 4 tych Osobliwości 80 osób wypuściło po 120 strzał w 3,5 godziny.
To daje zapas czasu na inne aktywności – jak na przykład integracja poturniejowa.

W 2016 roku podczas piątej edycji po raz pierwszy wprowadziłem elementy gry RPG do swoich imprez, a także testowaliśmy wspólnie możliwość organizacji turnieju drużynowego, rozwijając przy tym warstwę fabularną. Po tej edycji ukształtował się kierunek, w którym turniej o dużej przepustowości chyba naturalnie zmierza. Aby zmniejszyć czasy dojścia na stanowiska, przy zwiększającej się liczbie celów, należało wyeliminować strzelanie indywidualne z palika na rzecz jednej linii i wspólnego strzelania całej grupy. Klimat orków i ich bandy stojącej razem oraz jedna linia strzelania dla całej grupy otworzyło kolejną możliwość zabawy – stworzenie systemu bitewnego, o którym za chwilę.

Był to jednak też moment, w którym ze względu na finansowanie tego projektu i jego koszty (rysunki, maty piankowe w liczbie 50, skala imprezy pod względem organizacyjnym, jej jednorazowość za każdym razem) okazało się, że Osobliwości na jakiś czas muszą znaleźć sobie jeden temat. Wybór padł na Orków i Gobliny. Po pierwsze – nie mają rasy, narodowości czy religii. Po drugie – są uniwersalne i osadzone w kulturze popularnej. Po trzecie – są małe i można całkiem dobrze oddać je w naturalnym (cokolwiek to znaczy  ) rozmiarze na macie wielkosci 100 na 50cm. Problem z finansowaniem, dalszą koncepcją i konieczność przetrawienia tematu sprawił że w 2017r mieliśmy roczną przerwę w organizacji. Ale temat nie umarł – dojrzewał jak dobre wino.

 

Serdecznie dziękuję tym którzy biorą udział w opracowywaniu koncepcji Osobliwości, wspierają mnie w chwilach w których mam wątpliwości, ale przede wszystkim uczestnikom, bez których ten projekt nigdy by się nie odbył. To dzięki Waszej obecności na poprzednich edycjach i nie ukrywam – pieniędzy z wpisowego  – skompletowany został sprzęt, na którym możemy organizować te zawody.

Pozdrawiam

Piotr Gonet